Alimenty na rzecz małoletniego dziecka

Wysokość alimentów w Polsce zależy przede wszystkim od dwóch kluczowych czynników, określonych w art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentów oraz od możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego.

Do usprawiedliwionych potrzeb osoby uprawnionej do alimentów należą rzeczywiste, realne koszty utrzymania, do których zalicza się przede wszystkim:

– wyżywienie,

– koszty mieszkaniowe (czynsz, opłaty za media),

– odzież i obuwie,

– koszty edukacji (szkoła, korepetycje, podręczniki),

– leczenie i lekarstwa,

– zajęcia dodatkowe,

– wypoczynek,

– kosmetyki i środki higieniczne.

Musisz pamiętać, że każdorazowo Sąd bada indywidualne potrzeby dziecka biorąc pod uwagę jego wiek czy poziom życia rodziców.

Badając możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego Sąd bierze pod uwagę nie tylko faktyczne zarobki, ale przede wszystkim potencjalne możliwości zobowiązanego (np. wykształcenie, doświadczenie, stan zdrowia), posiadany majątek (nieruchomości, samochody, papiery wartościowe, oszczędności) oraz możliwość podjęcia pracy lub zwiększenia dochodów. Celowe zaniżanie dochodów nie chroni przed wyższymi alimentami.

Obowiązek alimentacyjny może być wykonywany w całości lub w części także osobistymi staraniami w wychowaniu dziecka.

Kancelaria MK Adwokaci pomoże Ci w kompleksowym przygotowaniu dokumentów do sprawy o alimenty, obliczeniu wysokości alimentów oraz wskaże potencjalne możliwości działania. Pamiętaj, że kluczem dla sprawy o alimenty jest prawidłowo sformułowany pozew oraz przygotowanie stosownych załączników.

1 komentarz

  1. Marek

    No dobra, czytam to i wydaje mi się całkiem jasne. Czyli jakby ktoś ma płacić alimenty, to sąd patrzy na to, ile dziecko realnie potrzebuje do życia – jedzenie, mieszkanie, ubrania, szkoła, wszystko. I nie wystarczy powiedzieć, że zarabia się mało, bo sąd sprawdzi, czy w ogóle nie można by dorobić albo wykorzystać jakiegoś majątku.

    To ma sens, bo przecież nie można dziecka pozbawić normalnego życia tylko dlatego, że rodzic nie chce pracować. Dobrze, że piszą też o tym, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale też o to, jak rodzic angażuje się w wychowanie.

    W sumie, wszystko brzmi rozsądnie. I fajnie, że dają namiar na prawników, bo to wszystko może być trochę skomplikowane i lepiej mieć kogoś, kto się na tym zna. Po prostu, żeby nie popełnić jakiegoś błędu i żeby wszystko było uczciwe dla dziecka.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *